Tak wiek z wieków, od czasów któregoś Zygmunta

Szlachta osiadła te grunta;

A ten strumień, co płynie pomiędzy parowy

W kształcie herbowéj Podkowy,

Pamięta, choć wokoło ślady się zatarły,

Jak dziady i wnuki marły,

Jak prawnuki wzrastały, on powiedzieć może

Wszystkie dopuszczenia boże,

Wszystkie lata wesołe, wszystkie czarne biedy,

Jak szły Tatary i Szwedy,