Dworscy włościanie go pożną.

Jedno słowo: «wy bracia, wy sąsiedzi moi»

Było na ustach paniska;

Bywało, zbierze szlachtę, nakarmi, napoi,

Jeszcze do piersi przyciska.

Czasem, gdy stary szlachcic w uroczystym czasie

Zanadto spełnia wiwaty,

I upadnie pod ławę — to w pańskiéj kolasie

Odwiozą starca do chaty.

III