A jeszcze cudzy człowiek, widząc, że my płaczem,

Gotów się zaśmiać cichaczem.

IV

Po starych dobrych czasach — ot przyszedł wiek nowy,

Nastały czarne lata na szlachtę z Podkowy,

Przeminął czas sejmików, jak mija sen marny,

Zahardział224 pan starosta niegdyś popularny,

Zostaliśmy magnatom niezdatni i biedni,

Minęła łaska pańska, minął chleb powszedni:

Tam grad pola wybije, ówdzie chata spłonie,