W klindze mojej karabeli,

Słusznej kary znajdzie domiar». —

— «Panie woźny!...»

— «Woźny płazem!

A mierniczy — w łeb żelazem!

Nié ma pana dla Stefana —

Zaraz wszystkich stąd wypłoszę!» —

— «Morg nad rzeką i toń rybna,

Moje!...»

— «Moje, rzecz niechybna!...»