— «No uciszcie się z hałasem,

Ja wam całą rzecz pogodzę».

— «A to jaki śmiałek groźny,

Medyjację29 swoją wnosi!?»

— «Sza panowie! — krzyknął woźny —

Pan Ambroży o głos prosi!»

Więc Ambroży siadł na miedzy,

Brzęknał czarą po butelce:

— «Bracia szlachta i koledzy,

Mościwi wielce a wielce!