Oba morgi niepodzielne,

I zatoka koło młyna,

Ni Stefana, ni Marcina,

Ale odtąd już — kościelne.

Niech pan woźny tu posiedzi,

I dokument spisze żywo —

Jutro idziem do spowiedzi

Z tą pobożną donatywą». —

— «A salaria31

— «To nie minie,