Gniją w ziemi pod kościołem,

A mogiły ani znaczno. —

Ale ród ich gęsty w Litwie,

I poczciwy, i zamożny;

Bo co miesiąc głos pobożny

W mszalnej wzmienia ich modlitwie.

A na morgach w pszennym plonie,

Pleban piękne żął owoce,

Stawił kopy na zagonie,

Łowił rybkę na zatoce...