Bujać okiem wokolutko!

Mój horyzont — to jak sala —

A te lasy, to ustronie,

Te rybackie chaty z dala,

To jak sprzęty w mym salonie.

A tam w górze po lazurze

Pływa sobie chmur ułomek —

O! gdy zbierze się na burzę,

Nie wytrzyma stary domek!

Już gdy burza, zawierucha,