Jakże rzewnie, jak wesoło!

Jak uroczo, i jak dumnie

Stąd poglądam naokoło,

Czy to patrzę po płaszczyźnie,

Czy na łąki, na ostrowy,

Czy się chciwe oko wśliźnie

Między ciemny bór sosnowy; —

Czy to puścić wzrok po Niemnie

Jak rybaka z jego łódką,

Jak stąd pięknie, jak przyjemnie,