Nie miło na świecie, nie miło;

Daj czarkę! przy czarce odważniéj mi będzie, —

Posłuchaj co mi się zdarzyło:

Gdym przystał na pocztę, zbyt jeszczem był11 młody,

Lecz dusza dość miała swéj mocy;

Nie znało się wprawdzie wygody, swobody,

Nie było ni święta, ni nocy.

Od ranka do zmroku, od zmroku do ranka,

Woziłem pakiety i pany, —

Dostałem złotówkę; o! wtedy hulanka,