Wesoły i syt, i pijany!

Zwodziłem dziewczęta, skarbiłem przyjaciół,

Z pisarzem jak z równym i kwita;

I konie mię znały, jak gwizdnął, jak zaciął, —

Rwą moje siwaki z kopyta.

Wesoło wieźć pocztę! zatrąbię na moście:

Tu kogoś się spędzi, tam spotka,

Tu wiozę panicza, tu młode imoście,

O! wtedy pewniutka dwuzłótka!

Lecz serce me jednéj oddałem dziewczynie, —