Książę się cofnął... Pisarz się przestrasza...
Krzyknął i rozsiał strach w całéj drużynie —
Pan podstarości jął się do pałasza70,
I szepce jakiś pacierz po łacinie:
A starzec leży skulony na ziemi,
Głucho cóś jęczy i szepce grobowo,
Dycha — jak gdyby pierśmi71 chrzypiącemi72,
Chciał nabrać siły, by wyrzec choć słowo,
Odetchnął wreście73 — spoczął bez przeszkody,
Nabiéra głosu, sili się widocznie,