Pełznie do kolan księcia wojewody,

I płacząc tak mówić pocznie:

II

«Nie bój się! Jaśnie Oświecone Książę74,

Ja z twojej wioski, ja tu z niedaleka,

Ja zbójca jestem, ja zabiłem człeka,

Znam75, że mą głowę miecz katowski czeka,

Niech się przynajmniej sumienie rozwiąże!!

O, bo to ciężko... tak ciężko... nie wiecie —

Nosić na rękach krew darem76 rozlaną,