O! tak to dręczy, tak pali, tak gniecie,

Jak gdyby w piersi żaru nasypano —

Zdaje się dawno — przed trzydziestu laty,

Ale sumienia, — nie przedawnić marnie, —

Zdejmijcie tylko z méj duszy męczarnię,

A głowę sobie oddajcie na katy,

Może toporem odbita od szyje77,

Przestanie płonąć od gorących myśli,

Może krew moja krew niewinną zmyje;

Każcie mię78 skować79, uwięzić najściślej,