Od przyjęcia twojéj wiary!
Nie chcę żony, łask, nadziei,
Nie chcę Maurów wieść na boje;
Z tamtéj strony Pirenei,
Król, kochanka, wszystko moje...»
Złość okrutna wstrzęsła Maura...
«Gardzisz złotem, szczęściem, władzą!
Niech mi zaraz tego giaura
Do wiezienia odprowadzą!
W najstraszniejszy loch pokuty