Dobre przyjmijcie, a złe przebaczcie.

IV

Przed pięćdziesięciu czy więcéj laty,

Żył w jednéj wiosce młodzian bogaty,

Młody, wesoły — jeden z tych ludzi,

Którego serca nic nie wystudzi,

Co go nie stworzył Bóg na pieszczocha,

Co kiedy kocha, to szczerze kocha,

Co to do pracy rwie się ochotnie,

Co to przy pługu z rozkoszą potnie16,