Ojciec i matka, nasi domowi?

Nasze chłopaki, nasze dziewczęta?...

I kto tam jeszcze o mnie pamięta?

Czy tam wczorajsza doszła ulewa?

Czy wiatr którego nie złamał drzewa?

Tak była wątła, tak pochylona,

Grusza przy chacie starca Szymona...

Co się tam stało z kościelną wieżą?

Kto tam rej wiedzie między młodzieżą?

Czy zawsze psisko u Pawła bramy?