Gwar obozowy wygnać nie zdoła;

W chwilach spoczynku śpią towarzysze,

A ich marzenia bitwa kołysze,

Śni się bój, zdobycz albo hulanka.

Insze marzenia na sercu Janka:

Choć w takt rycerski puls jego grzmoce,

On o swéj wiosce śni całe noce,

W brzękocie bębnów, wśród trąb zgrzytania,

Wiejski się obraz przed nim odsłania:

Słyszy kościelny dzwonek cichutki,