Na bojowiskach spytaj się kości,

Spytaj u Chwały, co w niebie gości.

Z tęsknotą w sercu, z raną na czole,

Janek podzielał z panem niedole;

Chrobrze, cnotliwie i nieszczęśliwie

Wiodło się obu na własnéj niwie.

Panu pod Moskwą, gdy bitwa pała,

Kula armatnia ręce urwała;

Uniósł go Janek z pobojowiska,

Czuwał, dopóki życie odzyska.