Bądź wola Twoja zawsze i wszędzie!
A ja mówiłem, że już tak będzie!
Ojciec nie żyje, a matka kona —
Już wioska dla mnie jakby stracona!...
Och! gdyby do niéj choć na godzinę,
Błogosławieństwo przyjąć matczyne,
Widziéć grób ojca, znajome lice45,
I rumowisko staréj dzwonnice46!
Lecz nié ma czasu!» — Ruszyli daléj;
Pan słabnie w drodze; już pogoń wali.