Marta jedyna dzisiaj do pląsa!»

Tu stary Janek pokręcił wąsa,

Pogłaskał brodę, stuknął w stół lichy,

Że aż skoczyły na nim kielichy,

I krzyknął męskim z Austerlitz głosem!

— «Wara mi bluźnić! jam nie młokosem!

Na gorzkie jabłko pogrzmotam plecy

Kto szydzi z Piotra — to wy kalecy!

On (jeśli wierzyć) na nogę chromie59;

U was kalectwo znaczno widomie,