Marzy o przyjściu sąsiada;
W obiedzie... strach, zgryzota, co chwila poblednie,
A ojciec smaczno zajada.
Syn był młody i zdrowy, jak dębina krzepka;
Ojca wiek zniszczył i znoje;
Lecz kiedy zjedli wołu — syn wysechł jak szczepka,
A ojciec utył we dwoje.
— A co błaźnie! (rzekł stary) pamiętaj przysłowie:
Że maleparta12 do czarta,
Ja zakupiłem wołu, — toć mi szło na zdrowie,