Illinicz mści się za klęski Mira,

Gdzie wyginęli bezbronni sami.

Radziwiłłowi Nieśwież spalili,

Wioski spalili — lecz czynszownicy,

Wnet siedli na koń i w jednéj chwili

Łeb im strzaskali w Dorohowicy;

Na zamku słuckim dzielna niewiasta,

Wdowa po mężnym kniaziu Siemionie,

Stała w obronie swojego miasta,

Jako orlica w piskląt obronie: