«Héj czas już rzucić jarzmo ohydy!

Czas do roboty wziąć się goręcéj!»

Krzyknął kniaź Gliński: i w jedną stronę

Wysłał pancernych zastęp niemały,

W drugą rajtary swe wyćwiczone,

W trzecię puszkarzów z dobremi działy44,

I w imię boże począł się taniec,

Szlachta się bardziéj, bardziéj ośmiela,

Odetchnął nieco wiejski mieszkaniec,

Bo już obrońcę, bo ma mściciela,