Gliński jak orzeł, jak błyskawica

Chruścianym mostem rzekę przebywa,

Na kark tatarski wpada konnica,

I rzeź nastaje krwawa, straszliwa:

Grzmot od wystrzałów, twardy zgrzyt blachy,

Tętnienie koni, rżenie, kurzawa,

Ciężkie w powietrzu mieczów zamachy,

Tam wódz rycerstwu ducha dodawa,

Tam konający «dobij mię!» błaga,

A sznurem płynąc, warczy posoka,