Gdzie im kniaź Gliński uderzyć każe;

Szlachta się waha, słabnie, w natłoku

Przed liczną hordą wytrwać nie zdoła.

Wtém nowogródzka chorągiew z boku

Idzie na pomoc jak miecz anioła;

Wściekły pohaniec znów ruszył w taniec,

Wzmógł się na siłach, tabor zamyka.

Ale grodzieńskich puszcz wychowaniec

Wziął go na oszczep, jak bierze dzika,

Mostem padł Tatar zbity zwycięsko,