Miłemu miastu w jego potrzebie,
Otworzył w wioskach mnogie szpichlerze49
I robotników garnął do siebie.
II
We dnie i w nocy zwożono cegły,
Dźwigane ludu wielkiemi siły;
Już się w obronne ściany uległy,
Już się w wysokie baszty spiętrzyły.
A każda wieża głowę piętrzastą
Chlubnie podnosi na Litwę całą