V

Z białą rzęsistą od pasa brodą,

Z obliczem piękném, suchém, schorzałém,

Siadł starzec w krześle. Czoło pogodą,

Oczy się jego iskrzą zapałem;

Habit świętego Franciszka gruby

Na zwiędłych członkach jak leży,

Bo Wojciech Tabor uczynił śluby,

Dać się pochować w mniszej odzieży.

Przy nim oprawna w dębowe deski,