Ta łza, co u was w oczach się kręci,
To będzie pomnik mój wykowany!
On moją pamięć trwaléj uświęci!
Czy nieprzyjaciel, czy czas go zburzy,
Wy się nie leńcie kielni i młota.
Niech wasze głowy strzeże najdłużéj,
Aby nie poszła marnie robota,
W Bramie Miednickiej postawcie straże,
A gdy zadzwonią, że już mię nié ma,
Pierwszy, kto w niéj się jutro ukaże,