Stanął twój pomnik w potomne wieki!

Niech go wyrobią nasi rzeźbiarze!

Niech go wykują nasi kowale!

A my, magistrat, jak dług nam każe,

Sami ustawim na miejskim wale!»

— «Panie Burmistrzu! praca za długa,

Mnie za ten pomnik nie kupisz nieba,

Jakaż tu była moja zasługa?

Żem ja was kochał? bo tak potrzeba!

Te wasze baszty, te wasze ściany,