Zwilżyła oczy, co jeszcze gorą.
Snadź świętej duszy tęskno w niebiosa!
Burmistrz i Radni wyszli z pokorą...
On się zadumał, w górę wzniósł oczy,
Przycisnął mały krzyżyk do łona,
Wtém jęknął kapłan, co stał z uboczy,
Że pasterz kona...
VIII
O zmroku w mieście zagrzmiały dzwony
I wieść żałośna wszystkich uderza,