Że się z nierównym spotkał szermierzem,
Ale co wyrzekł — milczenie chowa
Kronika stara, z któréj to bierzem,
Musiał pomyśleć: «niech kat naruszy,
Trzeba odkosza zgryźć po kryjomu!»
Potem wziął czapkę przytulił uszy,
I powędrował cicho do domu.
A tam nauczcie, czy pito wiele?
Wiele zjedzono soli i chleba?
I czy na końcu było wesele?