Ku celom bożym powoła rzesze,

Aż dłoń potężna, wzruszeniem drżąca,

Z zimnego głazu iskrę wykrzesze:

Aż gorejące natchnieniem słowo

Wybuchnie ogniem, zapłoni twarze,

Wstrząśnie zmartwiałą deskę piersiową

I sercu czynem zakipieć każe.

Wtedy na Litwie żyć już nie szkoda,

Nowych w jej dziatwie dojrzysz przymiotów,

I ład się znajdzie, i święta zgoda,