Król się nań gniewem srogim obrusza,

Zamyka przed nim wejście senatu,

Że chrześcijańska Wojciecha dusza

Za lud się wstawia do majestatu.

Że ze swojego wręcz stanowiska

Śmiał mu przypomnieć kraju ustawy,

Śmiał głośno wołać, że lud uciska

Gliński — powiernik króla nieprawy.

Lecz się kapłańskie nie zlękło serce,

Wojciech przed sejmem stanął raz drugi,