Poza pogonią szykiem stanęli

Strzelcy nadworni, jej wierni stróże.

Potem kapłani — wszyscy po parze,

Śpiewając hymny i wznosząc modły,

Potem król, pasterz i dygnitarze,

A tłumy ludu z dala ich wiodły.

XVI

Wietrze litewski! gdybyś te gwary

Zdołał pochwycić w jedną osnowę,

I świętym hymnem przeszłości staréj