Lecz od zamiaru go nie odwiodła,
Młodzież rycerska brząknęła w miecze,
Przywdziała zbroje i konie siodła.
Kniaź Gliński wodzem! a każdy z panów
Gotuje hufce swoich żołnierzy;
Skreślono kartę wojennych planów,
Kto, dokąd pójdzie i jak uderzy?
Już niepochmurne myślmi trwożnemi,
Ale zapałem błysnęły czoła,
Święte kochanie rodzinnéj ziemi,