Więc pod chorągiew Illiniczową,

Stawił się rycerz Marcin Studzieński.

V

Jutro o świcie wojsko wyruszy,

Wygnać spod Mira nieprzyjaciela;

Do bolejącej kochanka duszy,

Zajrzał jaśniejszy promyk wesela:

Bo zawżdy serce zbywa kamienia,

Gdy powinności przed oczy staną,

Święty ich rozkaz wyrwał z uśpienia,