Na inszą krew niech Poklus pragnienie zachowa:

On nie umrze... przysięgam! że nie umrze wcale;

Ja go moim ramieniem zasłonię, ocalę,

Ja wezmę miecz ojcowski — znacie miecz Margiera!

On nie chybi w zamachu, on pancerz rozdziera,

On w rozpaczliwym ręku — biada waszej głowie!

Kapłani i wróżbici i sami bogowie!...

Ja bluźnię waszej sile i waszej dobroci...

Jutrznio! której blask święty na niebie się złoci,

I ty, który mnie słyszysz, święty wietrze wschodni,