I starzec wynędzniały przez trudy a znoje,

Ubrany w płaszcz i pancerz, jak rycerze prości,

Wszedł poprzedzon znakami swojej dostojności:

Wielkim krzyżem i mieczem — ukłonił się braci,

I wszyscy się skłonili w pokornej postaci;

Skinął i wedle94 stołu zasiadł tron monarszy.

Poklękli obok Mistrza komturowie starszy,

I zakonny kapelan z cicha a pomału

Począł mówić modlitwę wedle rytuału,

Prosząc Ducha świętego, który serca świadom,