Próżno w laury wojenne przyozdabia głowę,
Przekleństwo nań współczesne, przekleństwo dziejowe;
A z tej klątwy ni Cezar, ni Książęta Rzeszy,
I choćby chciał rozgrzeszyć — papież nie rozgrzeszy!
IV
Ukończono modlitwę — poczęta obrada.
Wielki Mistrz na swym tronie książęcym zasiada;
Siedli panowie radni na dębowej ławie;
A szlachetne rycerstwo stanęło ciekawie,
Otoczone giermkami i orszakiem pazi,