Czekając, co król Polski przez posly wyrazi,

Czy z pokojem, czy z wojną do Mistrza przybywa

Sławny rycerz z Mielsztyna, Jan herbu Leliwa.

U wchodowych96 podwojów zaciągnięto straże;

Mistrz rycerstwu w półkole szykować się każe.

Słychać tętent rumaków przed bramą, na moście,

Słychać łoskot, w dziedzińcu — przybywają goście.

Wrzasła trąba heroldów aż zadrgały ściany,

I mężny Leliwita jak na bój przybrany,

Otoczon gronem giermków i sarmackiej młodzi,