Pragnę poniżyć rogi sarmackiej potędze,

I miecza nie poskąpię, i krwi nie oszczędzę,

I może się do dzieła przyczynię po trosze,

Bo wam z Litwy szczęśliwą wiadomość przynoszę.

Gdyśmy obecnej wiosny w naszych sił ogromie

I wzdłuż i wszerz po Litwie roznosili płomie,

Gdyśmy samego Wilna byli niedalecy,

Musieliśmy uciekać spod małej fortecy.

Kiedy Litwa pustkowiem stała w jednej chwili,

Gdyśmy zboża stłoczyli, wioski popalili,