Kiedy pierzchał przed nami cały kraj przelękły —

Na jednym zamku Pullen nasze siły pękły,

Pomiędzy wybrzeżami Niemna i Puniały

Seciny krzyżowego rycerstwa zostały,

A ze stosu ich kości, co się wiatrem bieli,

Dotąd jeszcze nie wskrzesła drużyna mścicieli.

Ale Margier, dowódca barbarzyńskiej rzeszy,

Niedługo się owocem zwycięstwa pocieszy:

W tej chwili z jego więzów, na łono swobody

Przybywa Ransdorf Warner, moj dowódca młody.