Nigdzie się nie ukryje, nigdzie nie ostoi.
Na strzechy mają płomień, a na starców noże,
Na niewiasty rozpustę i chrzest w imię Boże,
A na mężów litewskich, gdy do boju zową,
Mają strzelby siarczyste i chytrość wężową.
W imię twoje mordują pustoszą nam niwy
O, Jezu chrześcijański, jakiś ty straszliwy!
II
Nad strzechy litewskimi słychać jęk puchacza:
Oto wojsko krzyżowe ponad Niemen wkracza.