Zbiegli z krętego wału, zanieśli do łodzi.

A choć ze starej głowy krew bystro uchodzi,

Lutas wyciągnął ręce, jak szpony jastrzębie,

Chwycił jednego z Niemców i w Niemnowe głębie

Strąci z łodzi — i upadł na ręce wioślarzy,

Bełkoce nieprzytomnie, coś o bitwie marzy.

XVI

Już Niemcy wał zdobyli — do warownej ściany

Wleką burzące działa, grzmotliwe tarany.

Huknął straszliwy łoskot, aż się wstrzęsły góry.