Bez dzwonu i bez pieśni, przy modlitwie cichej,

Znakomitszych zabitych pochowali mnichy,

Aby słysząc z daleka pogrzebowe tony

Nie brał większej otuchy poganin wzgardzony,

Albo niegodnym śmiechem szyderczej radości

Nie dał w urągowisko chrześcijańskich kości.

Wedle166 namiotów wodzów palą się ogniska,

A krzyżackie rycerstwo otacza je z bliska;

A przy każdym ognisku ksiądz w komży i stule

Przemawia do rajtarów pobożnie i czule,