Zmiata z serca wspomnienia ominionych zbrodni,

Aby nowym gadzinom lęgnąć się wygodniej,

I przy blasku smolnego drzewa lub łuczywy

Przenajświętszy Sakrament dzieli mnich sędziwy

Poklękłemu rycerstwu i knechtów177 czeladzi178:

„Oto Baranek Boży, który grzechy gładzi!”

Dzwonek brzęczy, ksiądz pieje, a cała gromada

Długimi szeregami na kolana pada,

A blask smolnych pochodni miga uroczyście

Między konary sosen i dębowe liście.