A w głowie kipią myśli szalone i chore,

A całe ciepło cierpień w jego piersiach gore.

„Ha! prawdę powiedziałeś, o starcze złowrogi!

Nie pora zbrodniarzowi cofa: się w pół drogi

Kto raz wirem występku został uniesiony,

Już go twarda konieczność pochwyci w swe szpony,

Pchnie ze zbrodni we zbrodnie; na drodze takowej

Chcieć się wstrzymać od grzechu — to może grzech nowy!

Hańba złamać przysięgę... daną w obec krzyża,

Mistrzowi wydać przejście, co k’ twierdzy przybliża...