Leci odgłos wyrazów drżący a ponury:
„Pytałam się u bogów, w czym losu osnowa,
Ale niebo milczenie uroczyste chowa;
Chciałam w piekle wyczytać przyszłość tej krainy,
Ale nad całym piekłem lata płomień siny;
Pytałam chmur niebieskich, ale wiatr je kręci;
Pytałam czarnych kruków, lecz żerem zajęci;
Tylko płomień Zniczowy — słuchajcie z oddali —
Z jakimś się dzisiaj hukiem niezwyczajnym pali,
Uczuwam w łonie ziemi jakiś dreszcz nieznany,