Czas objął rumowisko w swoje panowanie,

Na rycerskich popiołach to się trawka wspina,

To porosły pokrzywy i gęsta leszczyna;

Potem rolnik zaorał niwę znakomitą,

I posiał na jej łanie chleborodne żyto —

A na gładkiej głębokiej Niemnowej topieli

Czasem się biała płachta o zmroku zabieli.

Ci nie wierzą, ci wierzą — dziwny ród człowieczy!

Ktoś ci jeszcze odpowie: że to stare rzeczy,

Że z czasów, gdy Litwini byli jeszcze dzicy,